Święta - rodzinne czy komercyjne?

Zauważyłam, że długo tu nie pisałam i postanowiłam to troszkę nadrobić. Między innymi wstawiłam nowy szablon Konieczki. Tak wiec niedługo święta. Założę się, że niektórym robi się niedobrze na samo słowo "święta". Wiem doskonale, bo sama z roku na rok to samo odczuwam. W tym roku świąteczny szał zaczął się wyjątkowo wcześnie. Listopad się nie skończył, a już w całym mieście porozwieszane były ozdoby świąteczne, wszystkie galerie handlowe i supermarkety postawiły w swoim wnętrzu z sześć choinek i poupychały hostessy, które oferują nam jakże pyszne soczki, szyneczki, cukiereczki. Zewsząd kuszą nas promocjami i super ekstra wymarzonymi prezentami akurat dla naszych bliskich. W sumie, nie oszukujmy się w święta już nie chodzi głównie o przebywanie z rodziną, ale o prezenty, potem o pyszne jedzenie świąteczne, ewentualnie na końcu o wspomnianą przeze mnie rodzinność. Ale cóż możemy na to poradzić.
Chciałam jeszcze wspomnieć, iż moja nauczycielka angielskiego ma naprawdę coś z głową, nie dość że musieliśmy poświęcić dwie lekcje na biadoleniu o wspaniałym amerykańskim święcie dziękczynienia to uważa, że globalne ocieplenie to jedna wielka bzdura( żeby nie używać brzydszych słów). Paranoja. Dziękuję, do widzenia.
molam 2/12/2009 20:08:39 [
komentarzy 2]
Komentuj